Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uwzględnił skargę adwokata Bogusława Filara w sprawie dziennikarzy Galicyjskiego Tygodnika Informacyjnego TEMI.

Wyrokiem z dnia 23 października 2012 r. (application no. 19127/06) Europejski Trybunał Praw Człowieka nakazał zapłacić Polsce 10 000 złotych niesłusznie – w ocenie Trybunału – skazanym dziennikarzom.
Tygodni TEMI opublikowali serię artykułów krytycznych na temat jednego z miejskich radnych. Sądy krajowe uznały skarżących za winnych pomówienia popełnionego za pomocą środków masowego komunikowania w drugim artykule z cyklu.
Sądy uznały, iż skarżący pomówili radnego o naruszenie prawa oraz o to, iż jego działalność miała charakter przestępczy.

Przedstawiamy najistotniejsze cytaty z wyroku Trybunału (tłumaczenie za System Informacji Prawnej LEX):

„(…) był urzędnikiem samorządowym pochodzącym z wyboru, [co oznacza], iż nieuchronnie i świadomie narażał się na szczegółową kontrolę każdego swego słowa i uczynku ze strony dziennikarzy i całego społeczeństwa, a w konsekwencji musiał okazywać większą tolerancję [na krytykę].”.

„Trybunał wielokrotnie podkreślał również podstawową rolę, którą odgrywa prasa w demokratycznym społeczeństwie. Mimo iż prasa nie może przekraczać określonych granic, dotyczących w szczególności dobrego imienia i praw innych, jej obowiązkiem niemniej jednak jest przekazywanie – w sposób zgodny ze spoczywającymi na niej obowiązkami i odpowiedzialnością – informacji i poglądów we wszystkich sprawach zainteresowania publicznego. Prasa nie tylko ma za zadanie przekazywać takie informacje i poglądy; społeczeństwo ma także prawo, by je otrzymywać. Inaczej prasa nie mogłaby odgrywać swej ważnej roli „strażnika publicznego”. Szczególnie poważne powody muszą zostać przytoczone dla zastosowania środka wpływającego na wskazaną rolę prasy oraz ograniczającego jej dostęp do informacji, które opinia publiczna ma prawo otrzymywać.”

„Stopień szczegółowości przy ustaleniu zasadności oskarżenia karnego przez właściwy sąd trudno jest porównywać z tym, co powinien pisać dziennikarz przy wyrażaniu swej opinii w przedmiocie zainteresowania publicznego, zwłaszcza w przypadku wyrażania opinii w formie osądu ocennego.”

„Mając powyższe na względzie oraz biorąc pod uwagę ogólny kontekst cyklu artykułów, Trybunał stwierdza, iż nawet jeżeli doniesienia, zgodnie z którymi (…) był zaangażowany w „przestępcze poczynania”, mogą być postrzegane jako przesadne, z całą pewnością zawierały one wystarczające informacje uzasadniające opinię, iż radny „naruszył prawo”. Stwierdzenie takie może zostać uznane za rzetelny komentarz w sprawie zainteresowania publicznego, który został poparty wystarczającymi okolicznościami faktycznymi. Wydaje się, iż podstawowym zamiarem skarżących było ukazanie nagannego zachowania M.C. w życiu publicznym, a nie napiętnowanie go jako przestępcy. W rzeczy samej, na początku artykułu z 4 lutego 2004 r. skarżący napisali, iż działania M.C. są balansowaniem na granicy prawa, a nawet łamaniem go.”.

„Skoro (…) był osobą kontrowersyjną w lokalnej polityce, to powinien był przygotować się na większy stopień tolerancji w odniesieniu do uwag krytykujących jego działania. Należy wreszcie wskazać, iż Trybunał wielokrotnie uznawał, że pewien stopień przesady i nieumiarkowania jest dopuszczalny w przypadku osób, które uczestniczą w debacie dotyczącej kwestii zainteresowania publicznego.”.