Możliwość rozliczenia pomiędzy współwłaścicielami nieruchomości po zawarciu ugody o zniesieniu współwłasności – art. 618 § 3 Kodeksu postępowania cywilnego.

 

Na rozprawie strony sprawy o dział spadku i zniesienie współwłasności zawarły ugodę sądową na mocy której dokonały działu spadku i zniesienia współwłasności nieruchomości będącej przedmiotem postępowania, poprzez jej podział.
Strony uzgodniły, że rozliczenia finansowe związane z jej podziałem, w szczególności roszczenia z tytułu posiadania rzeczy o pożytki, nakłady itp. zostaną rozliczone w dalszym postępowaniu.
Sąd pierwszej instancji po wciągnięciu ugody do protokołu rozprawy wydał postanowienie, w którym częściowo umorzył postępowanie w zakresie objętym ugodą. Postanowienie nie zostało zaskarżone, a więc stało się prawomocne. Warto zaznaczyć, że sąd pierwszej instancji nie wskazał czy jest to postanowienie wstępne czy częściowe.
Sąd pierwszej instancji prowadził dalej postępowanie i wydał postanowienie kończące sprawę, na mocy którego dokonał rozliczeń z tytułu posiadania rzeczy wspólnej.
Zdaniem opiniującego postępowanie sądu było nieprawidłowe.

 

Jak stanowi art. 618 § 3 Kodeksu postępowania cywilnego: „Po zapadnięciu prawomocnego postanowienia o zniesieniu współwłasności uczestnik nie może dochodzić roszczeń przewidzianych w paragrafie pierwszym, chociażby nie były one zgłoszone w postępowaniu o zniesienie współwłasności.„.
Na wstępie wskazuję, że oczywiście chociaż przepis ten znalazł się w ustawie procesowej, to jednak nie ma wątpliwości, że jest to przepis prawa materialnego, który ustanawia swoistą prekluzję, której naruszenie powoduje wygaśnięcie roszczenia w ogóle.
Postanowienie o umorzeniu postępowania, niezależnie od jego klasyfikacji (o czym niżej) jest prawomocnym postanowieniem o dziale spadku i zniesieniu współwłasności, gdyż zakończyło postępowanie w sprawie.
Na skutek uprawomocnienia się tego postanowienia można było nadać ugodzie klauzulę wykonalności, a więc także wykonać (wyegzekwować) konkretne zapisy ugody, dokonać wpisu w księdze wieczystej, żądać ochrony prawnej dla swej własności względem „dawnego” współwłaściciela, a na stronach ciążył obowiązek wydania drugiej stronie odpowiednich części nieruchomości.
Dalej, strona chcąca podważyć zawartą ugodę, mogłaby to zrobić jedynie poprzez zaskarżenie postanowienia o umorzeniu postępowania.

 

Tym samym nie powinno budzić wątpliwości, że przepis art. 618 § 3 Kodeksu postępowania cywilnego ma zastosowanie w przedmiotowym stanie faktycznym.
Z powołanego przepisu wynika prosty wniosek, że wszystkie roszczenia związane ze zniesieniem współwłasności, wymienione w art. 618 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego, a więc m.in. wzajemne roszczenia współwłaścicieli z tytułu posiadania rzeczy mogą być rozstrzygnięte tylko do dnia zapadnięcia prawomocnego orzeczenia o zniesieniu współwłasności i to niezależnie od tego czy były, czy nie były zgłoszone w tym postępowania – czyli bez żadnych wyjątków.
Warto odwołać się do bogatego i konsekwentnego orzecznictwa sądowego w tej materii:
– „Unormowanie zawarte w art. 618 k.p.c. czyni z postępowania o zniesienie współwłasności postępowanie o charakterze kompleksowym, którego celem jest rozstrzygnięcie o całokształcie stosunków prawnych pomiędzy współwłaścicielami do chwili zniesienia współwłasności.”. [postanowienie SN z dnia 3.06.2011 r., sygn. III CSK 330/10];
– „Artykuł 618 § 3 k.p.c. uznawany jest za przepis o charakterze materialnoprawnym, wprowadzający „swoistą prekluzję”. Istota tej prekluzji polega na wyłączeniu możliwości dochodzenia roszczeń podlegających rozpatrzeniu w postępowaniu działowym i to nawet wówczas, kiedy nie zostały one przez stronę w tym postępowaniu zgłoszone. Tym bardziej zaś wtedy, kiedy zgłoszone zostały, choćby nie zostały rozpoznane przez sąd. Usterki postępowania działowego mogą być naprawione jedynie w tym postępowaniu (w trybie uzupełnienia postanowienia lub w drodze kontroli instancyjnej).„. [wyrok SN z dnia 2.04.2009 r. sygn. IV CSK 566/08, podobnie postanowienie SN z dnia 23.05.1997 r. sygn. III CKN 83/97]
Warto również zauważyć i to abstrahując nawet od pozytywistycznej koncepcji „racjonalnego ustawodawcy„, że norma prawna wynikającą z art. 618 § 3 Kodeksu postępowania cywilnego ma istotny sens materialnoprawny i nie jest li tylko formalnym ograniczeniem. Przecież sposób rozliczenia wszystkich roszczeń związanych ze współwłasnością, w tym w szczególności roszczeń związanych z posiadaniem rzeczy wspólnej, ma kluczowe znaczenie dla wyboru sposobu zniesienia współwłasności. [tak np.: postanowienie SN z dnia 12.12.2006 r., sygn. III CSK 272/06].
Należy zaakcentować również specyficzny charakter postępowania o dział spadku i zniesienie współwłasności, którego celem jest nie tylko likwidacja węzła współwłasności, ale także ostateczne zakończenie wszelkich rozrachunków pomiędzy stronami.

 

Nie ma tu żadnego znaczenia to, że strony nie dostrzegły tego jaki skutek będzie miała taka ugoda, poprzez postanowienie o umorzeniu postępowania. Zgodnie z art. 223 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego w zw. z art. 203 § 4 Kodeksu postępowania cywilnego sąd orzekający w sprawie winien zbadać ugodę pod kątem czy nie jest to czynność sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierzająca do obejścia prawa.
Zatem strony, nie powinny zawierać ugody takiej treści, a sąd ewentualnie powinien taką ugodę uznać za sprzeczną z prawem i odmówić jej zatwierdzenia.
Natomiast w razie zawarcia takiej ugody Sąd powinien postępowanie umorzyć w całości, gdyż główny przedmiot postępowania został wyczerpany, a pozostałe roszczenia nie mogą być dalej rozpoznawane.
Ponieważ „prekluzja„, będąca skutkiem art. 618 § 3 Kodeksu postępowania cywilnego ma skutek materialnoprawny, to oznacza, że współwłaściciele tracą swe roszczenia. [wyrok SA we Wrocławiu z dnia 12.02.2013 r., sygn. I ACa 19/13]. Skoro zatem roszczenia wygasają, to nie istnieje przedmiot postępowania. Co więcej sprawa faktycznie została rozpoznana (z pewnością jej niezbędna istota), a więc postępowanie toczące się od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o umorzeniu było niedopuszczalne.
Jak widać treść art. 618 § 3 Kodeksu postępowania cywilnego nie budzi wątpliwości i jego wykładnia jest niezmienna i konsekwentna w orzecznictwie sądowym, uzupełniając ten wątek wskazuje na jeszcze jedno istotne orzeczenie:
Z art. 618 oraz 684, 685 i 688 k.p.c. wynika, że tak w postępowaniu o zniesienie współwłasności, jak i w postępowaniu o dział spadku chodzi o załatwienie całokształtu stosunków, jakie powstały między współwłaścicielami lub spadkobiercami. W obrębie tych stosunków podstawowym elementem jest oznaczenie wysokości spłaty lub dopłaty, terminu i sposobu ich uiszczenia oraz oznaczenie wysokości odsetek. Rozstrzygnięcie w tym zakresie należy do integralnych składników każdego postanowienia o zniesieniu współwłasności lub o dział spadku.„. [postanowienie SN z dnia 29.11.2012 r., sygn. V CSK 567/11].

 

W tym kontekście ważkim jest również ocena prawomocnego postanowienia o umorzeniu postępowania w części.
Otóż jak zaznaczono powyżej sąd nie wskazał, czy jest to postanowienie częściowe, czy wstępne.
Biorąc pod uwagę sentencję, zapewne miało to być postanowienie częściowe, gdyż sąd umorzył postępowanie w części objętej ugodą.
Zgodnie z art. 317 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego (stosowanym poprzez art. 13 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego) Sąd może wydać postanowienie częściowe, jeżeli nadaje się do rozstrzygnięcia tylko część żądania.
Należy stwierdzić, że w sprawie o dział spadku i zniesienie współwłasności nie można wydać postanowienia częściowego, które rozstrzyga o dziale spadku i zniesieniu współwłasności. Także ten pogląd ma oparcie w licznym orzecznictwie sądowym:
W postępowaniu o zniesienie współwłasności nieruchomości jest niedopuszczalne wydanie postanowienia częściowego, zawierającego rozstrzygnięcie o podziale tej nieruchomości w naturze, bez równoczesnego wyrównania wartości udziałów współwłaścicieli spłatami lub dopłatami i bez rozstrzygnięcia istniejącego sporu o nakłady, jeżeli wielkość tych nakładów mogłaby rzutować na sposób podziału albo wysokość spłat lub dopłat.„. [uchwała SN z dnia 08.06.1977 r., sygn. III CZP 40/77, postanowienie SN z dnia 23.10.2001 r., I CKN 680/99].
Na marginesie wskazuję, że również odnośnie postanowienia wstępnego nie ma możliwości wydania takiego postanowienia rozstrzygającego czy to o dziale spadku, czy o zniesieniu współwłasności. [tak słusznie: postanowienie SN z dnia 25.11.1999 r., sygn. II CKN 750/98].
W obydwu powyższych przypadkach uzasadnienie takich twierdzeń wydaje się oczywiste: rozstrzygnięcie o zniesieniu współwłasności, czy dziale spadku jest nadrzędnym i głównym celem takiego postępowania, pomijając nawet treść art. 618 § 3 Kodeksu postępowania cywilnego.

Tym samym prawomocne orzeczenie o umorzeniu postępowania w części nie może być traktowane ani jako częściowe, ani jako wstępne, ale jako kończące sprawę.
Z przyczyny formalnych powinno być jeszcze wprawdzie wydane postanowienie o umorzeniu postępowania w pozostałym zakresie, ale jest to pokłosie uprawomocnienia się tegoż postanowienia, które rozstrzyga o dziale spadku i zniesieniu współwłasności.
Skutkiem tego – z pewnością obarczonego wadą – orzeczenia, jest to, że toczyło się postępowanie o roszczenia nieistniejące (utracone), co sugerowałoby konieczność oddalenia tych wniosków o rozliczenie z tytułu posiadania rzeczy. Niemniej jednak wobec zakończenia sprawy prawomocnym orzeczeniem o dziale spadku i zniesieniu współwłasności, w ogóle nie można było rozpoznawać tych kwestii, a więc należałoby znieść całe postępowanie od dnia prawomocności postanowienia o umorzeniu (a więc odnośnie postępowania prowadzonego mimo konieczności jego zakończenia) i umorzyć postępowanie w sprawie.

 

adwokat Marcin Szumlański