Nieważność umowy zawartej pomiędzy członkiem zarządu, a spółką i skutki nieważności na przykładzie umowy dzierżawy.

 

Prezes Zarządu Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, działający we własnym imieniu i w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej zawarł z tą Spółką szereg umów dzierżawy nieruchomości, których jest właścicielem.Umowy te były podpisane przez Prezesa Zarządu jako wydzierżawiającego, a ze strony Spółki przez Wiceprezesa Zarządu, co było zgodne z zasadami reprezentacji Spółki (jeden członek zarządu).
Umowy te były wykonywane przez ponad 10 lat i był wypłacany odpowiedni czynsz za dzierżawę.
Wspólnik Spółki po latach takiego stanu rzeczy twierdzi, że umowy te są nieważne, a więc Prezes Zarządu powinien zwrócić wszelkie świadczenia, które otrzymał na podstawie tychże umów.

 

Należy zacząć od tego, że z pewnością umowy te są nieważne z mocy prawa i to zarówno na gruncie Kodeksu handlowego (art. 203), jak i obecnie obowiązującego Kodeksu spółek handlowych (art. 210).
W umowie z członkiem zarządu konieczna jest reprezentacja spółki przez radę nadzorczą lub pełnomocnika powołanego uchwałą zgromadzenia wspólników, a więc jeśli ten warunek nie został dotrzymany to umowy te są bezwzględnie nieważne. Przepisy te jako lex specialis mają taki skutek, że w przypadku umów pomiędzy członkami zarządu a spółką, tylko reprezentacja opisana w tych przepisach jest prawidłowa, niezależnie od postanowień umowy spółki.
Wprawdzie pojawiają się pojedyncze głosy, iż sankcja nieważności w przypadku, gdy umowa jest dla spółki korzystna nie powinna występować, argumentujące to tym, że celem wskazanych powyżej norm była ochrona spółki, a więc a contrario jeśli nie ma zagrożenia dla interesów spółki to przepis ten nie powinien być stosowany. Niemniej jednak moim zdaniem, obowiązujące przepisy nie pozwalają, aby sankcja nieważności była stosowana warunkowo, choć być może konieczna jest dyskusja na temat złagodzenia tego rygoru.

 

Powyższe nie oznacza jednak automatycznego obowiązku zwrotu wszystkich świadczeń otrzymanych na podstawie tychże umów.
Spółka może zatem zażądać zwrotu świadczeń, a więc wypłaconych wynagrodzeń od Prezesa Zarządu i będzie wywodzić swoje roszczenie z art. 410 Kodeksu cywilnego, który brzmi:
„§ 1. Przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego.
§ 2. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.”.
Przepisy artykułów poprzedzających to m.in. art. 405 Kodeksu cywilnego:
Kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości.„.
Roszczenie to jako roszczenie majątkowe ulega oczywiście przedawnieniu, a więc zastosowanie znajdzie art. 118 Kodeksu cywilnego.
W art. 118 Kodeksu cywilnego roszczenia wynikające z działalności gospodarczej, a w tym wypadku z pewnością roszczenie dotyczy działalności gospodarczej obu stron, przedawniają się z upływem trzech lat.
Pogląd taki można wesprzeć orzecznictwem sądów powszechnych: „Do roszczeń z tytułu nienależnego świadczenia zastosowanie ma art. 118 k.c. w zakresie, w jakim przewiduje skrócenie do trzech lat terminu przedawnienia roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej” [wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 kwietnia 2011 r. VI ACa 1168/10].
Termin przedawnienia liczy się w tym wypadku od dnia następnego od wypłacenia przez Spółkę danego świadczenia, bo już wówczas świadczenie było nienależne, a więc można było natychmiast zażądać zwrotu świadczenia. Należy przy tym dodać, że nie ma znaczenia świadomość stron umowy odnośnie kwestii czy umowa była ważna, czy nie.

 

Co więcej odnośnie roszczeń, które nie są przedawnione i tak można się obronić przed obowiązkiem zwrotu tychże środków i są na to co najmniej trzy sposoby.

 

Mianowicie z jednej strony Spółce faktycznie przysługuje roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego, ale przecież ta Spółka również korzystała przez wiele lat – jak się okazuje bezumownie – z nieruchomości należących do Prezesa Zarządu.
Zatem Prezes Zarządu może w odpowiedzi zgłosić roszczenie o zapłatę za bezumowne korzystanie, a co do wartości tego roszczenie strony w zasadzie powinny być zgodne.
Przy czym istnieje możliwość polubownego rozwiązania tego sporu bez angażowania sądów powszechnych, z tymże należy dotrzymać obowiązku z art. 210 Kodeksu spółek handlowych, a więc Spółkę musi reprezentować rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany przez zgromadzenie wspólników.
W niezbędnym skrócie Prezes Zarządu zgłasza roszczenie z tytułu bezumownego korzystania na kwotę, którą Spółka faktycznie zapłaciła. Informacja o tym zostaje przekazana do rady nadzorczej (jeśli jest), która proponuje Prezesowi Zarządu ugodę pozasądową, która miałaby polegać na wzajemnym umorzeniu należności z jednej strony zapłaconych świadczeń nienależnych, z drugiej strony za bezumowne korzystanie.

 

Drugi sposób wynika z art. 409 Kodeksu cywilnego, który brzmi:
„Obowiązek wydanie korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu.”.
Zatem w ewentualnym procesie Prezes Zarząd będzie musiał udowodnić, że:
– zużył środki uzyskane z czynszu, czyli po prostu je wydał,
– oraz, że nie powinien liczyć się z obowiązkiem zwrotu, czyli upraszczając nie miał świadomości tego, że umowa jest nieważna.

 

Nadto dodatkowo można wykorzystać regulację z art. 411 punkt 2 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że „Nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełnienie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego.”.
Skoro Spółka korzystała z nieruchomości i uda się wykazać, że nieruchomości te były jej potrzebne to spełnienie świadczenia (zapłata czynszu za dzierżawę) czyni zadość zasadom współżycia społecznego.

 

adwokat Marcin Szumlański