Przedwstępna umowa spółki kapitałowej cz. 2.

 

Kontynuując rozważania dotyczące przedwstępnej umowy spółki, poniżej poruszymy kwestie „słabszego skutku” umowy przedwstępnej, terminu zawarcia umowy przyrzeczonej, wezwania do jej zawarcia i przedawnienia roszczeń z tytułu zawarcia umowy przedwstępnej.

 

Bez wchodzenie w spory doktrynalne i wieloaspektowy wymiar roszczeń związanych z niewykonaniem zobowiązań z tytułu umowy przedwstępnej, należy określić jakie konsekwencje niesie ze sobą treść § 1, art. 390 Kodeksu cywilnego:
Jeżeli strona zobowiązana do zawarcia umowy przyrzeczonej uchyla się od jej zawarcia, druga strona może żądać naprawienia szkody, którą poniosła przez to, że liczyła na zawarcie umowy przyrzeczonej. Strony mogą w umowie przedwstępnej odmiennie określić zakres odszkodowania.„.
Przepis powyższy wyraża właśnie słabszy skutek umowy przedwstępnej. Strona, która chciała zawarcia umowy, może wystąpić przeciwko drugiej stronie z roszczeniem odszkodowawczym.
Zakres odszkodowania wynikający z treści powyższej normy jest ograniczony jedynie do tzw. ujemnego interesu umownego.

 

Warto podkreślić, iż odpowiedzialność odszkodowawcza dłużnika nie jest zależna od ziszczenia się jakichkolwiek innych przesłanek, niż uchylenie się od zawarcia umowy przyrzeczonej i o ile tylko umowa taka zgodna jest z obowiązującym prawem.
Dobrze tę zasadę wyraża poniższy passus z wyroku Sądu Najwyższego:
nie jest więc konieczne, aby dłużnik wykazał się „złą wolą”, rozmyślnie zwlekając z zawarciem umowy (…) czy też wprost odmawiając jej zawarcia i szkodząc w ten sposób interesowi wierzyciela. Wystarczy natomiast to, aby wbrew swojemu obowiązkowi zaniedbał on dokonania takich czynności prawnych lub faktycznych, które zawarcie umowy przyrzeczonej w ogóle czynią możliwym.” [tak: Sąd Najwyższy wyrok z 5 grudnia 2006 r., sygn. akt: II CSK 274/06].

 

Wobec swoistości przedmiotowej umowy przedwstępnej skoncentrować musimy się na wymiarze roszczenia odszkodowawczego. Przyjęcie, że mieści się on jedynie w ramach zw. ujemnego interesu umownego oznacza, że strona uchylająca się od zawarcia umowy przyrzeczonej winna jest zapłacić kontrahentowi odszkodowanie w wysokości szkody jaką poniósł on w związku z tym, że liczył na zawarcie umowy przyrzeczonej, które jednak nie nastąpiło.
Celem ustalenia rozmiaru szkody należy porównać stan majątku poszkodowanego powstały na skutek podjęcia procesu kontraktowania (zawarcia umowy przedwstępnej), z hipotetycznym stanem jego majątku, jaki istniałby, gdyby poszkodowany – nie licząc na zawarcie umowy przyrzeczonej – w ogóle nie podjął żadnych działań prowadzących do jej zawarcia (nie wdał się w proces kontraktowania z druga stroną). Niewątpliwie w zakresie tym nie mieszczą się hipotetyczne korzyści, które strona mogła uzyskać w razie zawarcia umowy przyrzeczonej (np. założone w biznesplanie zyski). Zaś do przykładowych szkód należą koszty zawarcia i przygotowania umowy przedwstępnej, koszty prowadzenia rokowań, składania ofert, przejazdów, opłaty notarialne i fiskalne.
Do zakresu odszkodowania mieszczącego się w ujemnym interesie umownym, zalicza się także utracone korzyści (lucrum cessans). Na poszkodowanym ciąży dowód wykazania ich utraty (pewności bądź bardzo dużego prawdopodobieństwa ich osiągnięcia). Przykładem takich utraconych korzyści mogą być zarobki utracone na skutek tego, że poszkodowany zamiast wykonywać swą pracę, negocjował umowę itp.

 

Dużo wygodniejszym instrumentem prawnym od odszkodowania są kary umowne, przede wszystkim dlatego, że ich naliczenie nie wymaga udowadniania tego czy do szkody w ogóle doszło i jaka jest jej wysokość.
Na ich zastosowanie przyzwala wprost treść art. 390 § 1 zdanie drugie Kodeksu cywilnego:
Strony mogą w umowie przedwstępnej odmiennie określić zakres odszkodowania.„.
Takim odmiennym określonym zakresie odszkodowania jest właśnie kara umowna (uregulowana w art. 483 – 484 Kodeksu cywilnego)
Jak wynika z powyższych uwag, wykazywanie rozmiaru szkody celem określenia odpowiedzialności odszkodowawczej nierzetelnego kontrahenta, który nie chce zawrzeć umowy przyrzeczonej, nie należy do najłatwiejszych, a w przypadku dość abstrakcyjnej czynności prawnej jaką jest umowa spółki, może być jeszcze trudniejsze. Wobec tego dobrym rozwiązaniem jest zastrzeżenie kar umownych na okoliczność uchylania się bądź uchylenia od zawarcia umowy przyrzeczonej. Odpowiedzialność z tytułu kar umownych materializuje się albo w wypadku, w którym wyznaczono termin zawarcia umowy przyrzeczonej w treści umowy przedwstępnej, albo, jeśli tego nie uczyniono, w chwili w której upłynął termin zawarcia umowy przyrzeczonej wyznaczony przez stronę umowy przedwstępnej w oparciu o treść art. 389 § 2 Kodeksu cywilnego (patrz niżej).
Wysokość tych kar zależy od woli umawiających się stron, jednakże powinna być ona określona na rozsądnym poziomie, celem uniknięcia, na etapie sądowego dochodzenia tych kar, możliwości zmiarkowania takiej kary umownej jako zastrzeżonej w wysokości rażąco wygórowanej (możliwość taką przewiduje art. 484 § 2 Kodeksu cywilnego).
Nic nie stoi na przeszkodzie by karę umowna oznaczyć jako ryczałt (np. w razie uchylenia się o zawarcia umowy przyrzeczonej uchylający się zapłaci pozostałym po 50.000 złotych).

 

W umowie przedwstępnej można wyraźnie określić termin, w jakim zostanie zawarta umowa przyrzeczona. Z różnych względów umawiającym się stronom bardziej może odpowiadać sytuacja, w której termin ten nie jest oznaczony. Konsekwencje takiego ukształtowania umowy przedwstępnej, w której nie zakreślono terminu zawarcia umowy reguluje art. 389 § 2 Kodeksu cywilnego:
Jeżeli termin, w ciągu którego ma być zawarta umowa przyrzeczona, nie został oznaczony, powinna ona być zawarta w odpowiednim terminie wyznaczonym przez stronę uprawnioną do żądania zawarcia umowy przyrzeczonej. Jeżeli obie strony są uprawnione do żądania zawarcia umowy przyrzeczonej i każda z nich wyznaczyła inny termin, strony wiąże termin wyznaczony przez stronę, która wcześniej złożyła stosowne oświadczenie. Jeżeli w ciągu roku od dnia zawarcia umowy przedwstępnej nie został wyznaczony termin do zawarcia umowy przyrzeczonej, nie można żądać jej zawarcia.„.

Przepis ten jest do pewnego momentu na tyle jasny, że jego egzegezę ograniczyć należy do 2 kwestii.
Po pierwsze: upływ roku od zawarcia umowy przedwstępnej, w którym to okresie żadna ze stron nie wyznaczyła terminu zawarcia umowy przyrzeczonej oznacza, że umowa przedwstępna traci moc. Brak wyznaczenia terminu do zawarcia umowy przyrzeczonej, oznacza też, że nikt nie uchylił się od jej zawarcia, że zobowiązanie nie zostało postawione w stan wymagalności, nie przysługuje także roszczenie odszkodowawcze: ani na zasadach ogólnych, ani wynikające z kar umownych.
Po drugie: wyznaczenie terminu, o którym mowa w cytowanym wyżej przepisie oznacza, że po upływie tego terminu dłużnik (strona uchylająca się od zawarcia umowy przyrzeczonej) popada z wykonaniem swojego zobowiązania w zwłokę, od tego momentu naliczane mogą być kary umowne, od tego też momentu liczy się termin przedawnienia roszczeń z tytuły niezawarcia umowy przyrzeczonej (zatem także roszczeń z tytułu zastrzeżonych kar umownych).

 

Art. 390 § 3 Kodeksu cywilnego reguluje zagadnienie przedawnienia roszczeń z umowy przedwstępnej:
Roszczenia z umowy przedwstępnej przedawniają się z upływem roku od dnia, w którym umowa przyrzeczona miała być zawarta. Jeżeli sąd oddali żądanie zawarcia umowy przyrzeczonej, roszczenia z umowy przedwstępnej przedawniają się z upływem roku od dnia, w którym orzeczenie stało się prawomocne.„.
Wobec wcześniejszych rozważań (z części 1 wpisu) dotyczących niemożliwości sądowego żądania zawarcia umowy przedwstępnej spółki kapitałowej, zdanie drugie nie znajduje tu zastosowania. Zatem wszelkie roszczenia z umowy przedwstępnej, a więc w tym rozpatrywanym wypadku roszczenia odszkodowawcze przedawniają się z upływem roku od dnia w którym umowa przyrzeczona miała być zawarta. Jest to stosunkowo krótki termin, ale można przerywać jego bieg na zasadach ogólnych, a więc np. poprzez zawezwanie do próby ugodowej itp.

 

adwokat Marcin Szumlański

mgr Jacek Kusek